.:: Forum o Suzuki GS 500 ::.
...::::Suzuki - Way of Life::::...

Mechanika - Wyrobione tarcze hamulcowe

wiśnia - Czw 17 Kwi, 2008
Temat postu: Wyrobione tarcze hamulcowe
Witajcie

Mam taki dylemat dotyczący tarcz hamulcowych w moim motocyklu. A mianowicie tylna i przednia tarcza nie jest idealnie gładka tylko trochę "przeorana" z tyłu trochę bardziej niż z przodu. Można by to porównać do struktury płyty winylowej :) Coś w rodzaju wzdłużnych wyżłobień. Prawdopodobnie poprzedni właściciel nie wymienił na czas klocków.

I teraz nie wiem czy wymieniać te tarcze czy nie... ? Mój kolega wracał moto z Poznania do Warszawy przy zakupie w ostatni wtorek i stwierdził że skuteczność hamowania jest na bardzo dobrym poziomie i że w tym sezonie moge to sobie odpuścić. Klocki hamulcowe są praktycznie nowe.

Może jakaś regeneracja tych tarcz, jest to w ogóle możliwe ?

Co może wydać się dziwne, człowiek od którego kupowałem moto był bardzo zdziwiony że tarcze nie są w najlepszym stanie. Jak się nic nie dzieje to jest ok. Dopiero jak się spie***** to zaczyna się myśleć co tu zrobić, zamiast wcześniej zadbać o profilaktykę by nie popaść dodatkowe koszty...

Breżniew - Czw 17 Kwi, 2008

Tarczy nie zregenerujesz , co najwyżej możesz ja wymienić na nową. Niestety ceny powalają z nóg. Za komplet w Larssonie chca ponad 1000 pln.
Na allegro przednia Keito za ok 400 pln.

raszek - Czw 17 Kwi, 2008

Mam to samo takie linie jak na winylu moje tarcze też na to cierpia tylko u mnie to sie tyczy przedniej na tylniej nie zaobserwowałem takiego czegos klocki nowe niewiem od czego to jest, hamuja bardzo dobrze narazie nie ruszam ale zobaczymy co sie bedzie dziać. Jak ktoś wie lub podejrzewa od czego to sie stało pisać, a moze u was tez tak jest sprawdzcie.

pOzdrO

wiśnia - Czw 17 Kwi, 2008

raszek napisał/a:
Mam to samo takie linie jak na winylu moje tarcze też na to cierpia tylko u mnie to sie tyczy przedniej na tylniej nie zaobserwowałem takiego czegos klocki nowe niewiem od czego to jest, hamuja bardzo dobrze narazie nie ruszam ale zobaczymy co sie bedzie dziać. Jak ktoś wie lub podejrzewa od czego to sie stało pisać, a moze u was tez tak jest sprawdzcie.

pOzdrO


Dokładnie. Mój kolega który ma już spore doświadczenie z moto, stwierdził że prawdopodobnie ktoś nie w porę wymienił klocki które się zużyły i przeorały tarcze. W tej chwili klocki są założone nowe, przejechane jakieś kilkaset km (tak twierdził sprzedający) więc pewnie dopasowały się do tył wyżłobień. U mnie przód jest w sumie znośny ale tył już gorzej :/ Może gramofon podłącze to jakaś muza poleci ? :)

W przyszłym tygodniu pojade do warsztatu na regulacje zaworów i synch. gazników to zapytam fachowca co o tym sądzi.

Breżniew przyznam że przytłoczyłeś mnie tą ceną :shock: no cóż... zobaczymy

hubertgontarz - Czw 17 Kwi, 2008

Zmierz grubość tarczy. Na tarczy wybite jest jaką minimalną grubość powinna mieć.

Z markowych Lucas, EBC jedna tarcza to ok. 500-600 zł (przód droższy).

Przy hamowaniu czujesz bicie tarczy?

wiśnia - Czw 17 Kwi, 2008

hubertgontarz napisał/a:
Zmierz grubość tarczy. Na tarczy wybite jest jaką minimalną grubość powinna mieć.

Z markowych Lucas, EBC jedna tarcza to ok. 500-600 zł (przód droższy).

Przy hamowaniu czujesz bicie tarczy?


Przed chwilą zmierzyłem przód i jest 4,2-4,3mm, a na tarczy wybite 4mm, więc może nie jest jeszcze tak źle, o ile mój pomiar suwmiarką był w miarę dokładny :)

Tył już gorzej grubość 5,1 +-0,5mm- rowki bardziej widoczne

Odnośnie bicia to nie stwierdzono :) jak wspomniałem wcześniej moto jechało z Poznania do Wawy i kolega jadący Suzuki ocenił po tej wyprawie hamulce na bardzo skuteczne. Było też na trasie kilka sytuacji gdzie trzeba było gwałtowniej przyhamować. Motocykl zachowywał się bez zarzutu pod względem hamulców.

Myślę że narazie odpuszcze ten temat, a zainwestuje narazie w łańcuch i zębatki

raszek - Czw 17 Kwi, 2008

U siebie tez nie stwierdziłem bicia a zeby zmierzyc to niestety nie mam mozliwosci noga szyta a moto stoj kilka km od domu.
hubertgontarz - Czw 17 Kwi, 2008

4,2-4,3 oznacza bardzo powolny koniec tarczy, ale ten sezon spokojnie spokojnie pojeździsz i przyszły zapewne również.
Yarccom - Czw 17 Kwi, 2008

ile ma nowa

wydaje mi sie że 0,3 mm zetrzec to trzeba troche pojezdzić

Plaster - Czw 17 Kwi, 2008

ja tez mam przeorana tylna tarcze ale sie tym nie przejmuje bo hamuje dobrze w dodatku tylny hebel sluzy u mnie jako pomocniczy. w poprzednim sezonie kupilem przednia tarcze EBC i dalem ok. 200euro w polsce w larssonie byla wtedy w podobnej cenie(w przeliczeniu na zlotowki).
pootietang - Pią 18 Kwi, 2008

wiśnia napisał/a:
Przed chwilą zmierzyłem przód i jest 4,2-4,3mm, a na tarczy wybite 4mm, więc może nie jest jeszcze tak źle, o ile mój pomiar suwmiarką był w miarę dokładny :)


jaką mierzyłeś bo do mierzenia tarcz jest specjalna suwmiarka, normalna zmierzy ci tarczę w najgrubszym miejscu.

Breżniew - Pią 18 Kwi, 2008

Yarccom napisał/a:
ile ma nowa

wydaje mi sie że 0,3 mm zetrzec to trzeba troche pojezdzić


Zależy od klocków . Ceramiczne zjedzą tarcze w oczach. Im twardszy klocek tym szybciej ściera tarcze.

pootietang - Pią 18 Kwi, 2008

Breżniew napisał/a:
Im twardszy klocek tym szybciej ściera tarcze.


dlatego nie jestem zwolennikiem tuningowych klocków bo żeby dobrze hamowały muszą osiągnąć odpowiednią temp i mniejszym obciążeniem dla kierowcy jest wymieniać często klocki niż jednorazowo wymienić tarcze :)

wiśnia - Pią 18 Kwi, 2008

pootietang napisał/a:
wiśnia napisał/a:
Przed chwilą zmierzyłem przód i jest 4,2-4,3mm, a na tarczy wybite 4mm, więc może nie jest jeszcze tak źle, o ile mój pomiar suwmiarką był w miarę dokładny :)


jaką mierzyłeś bo do mierzenia tarcz jest specjalna suwmiarka, normalna zmierzy ci tarczę w najgrubszym miejscu.


Mierzyłem zwykłą suwmiarką więc ten mój pomiar mocno przez palce trza brać :roll:

szef_ff - Sro 30 Kwi, 2008

Widzę ze dużo osób ma problem z tarczami. U mnie niestety jest najgorszy przypadek. Przednia i tylna tarcza jest mocno przeorana. W dodatku podczas obracania przedniego koła w pewnym miejscu tarcza obciera o klocki i hamuje koło. Z tyłu też jest kiepsko bo podczas hamowania na zakręcie miałem nie miły efekt zarzucania tyłu. Podczas hamowania na prostej przy tej samej sile naciskaniu hamulca koło raz hamuje mocniej raz lżej.

Jakiej firmy tarcze i klocki polecacie? Opłaca sie kupić używaną z małym przebiegiem?
No i ile dla tarczy jest mały przebieg?
Co ile wymieniać klocki i jak szybko sprawdzić ich stan?

Breżniew - Sro 30 Kwi, 2008

Byc moze tarcza jest zgięta co powoduje bicie i blokowanie w jednym miejscu. niestety pozostaje tylko wymiana.
Co do przebiegu to trudno powiedzieć. Trzeba po prostu tarcze obejrzeć i ewentualnie zmierzyć grubość.
Klocki maja znaczniki zużycia w postaci np rowkow lub pogrubień okładziny. Wolno użytkować w takim wypadku do starcia rowka lub wejscia tarczy na znacznik.

hubertgontarz - Sro 30 Kwi, 2008

Tarcz szukaj w Larssonie.
Polecam markowe, tym bardziej jeżeli masz zamiar jeździć kilka lat GS-em to warto takie rzeczy zrobić. Przy okazji zmienić klocki, nowe przewody i nowy płyn DOT4. Markowa tarcza (np. Lucasa, EBC) to wydatek ok. 700 zł na przód, tył tańszy.
Najtańsza mało markowa na allegro 370 zł + koszty przesyłki (20 zł).

Tarcze to jeden z najdroższych elementów, wymieniana co kilkadziesiąt tysięcy km, dużo zależy od stylu jazdy i tego czy ktoś pamięta o wymianie i jakich klocków używa.

Wg mnie używaną warto, oczywiście grubość trzeba zmierzyć.
Klocki tylko markowe - komplet to wydatek do 200 zł.
Przewody to wydatek 300 zł za komplet (a nawet mniej).

Podliczając cały nowy układ hamulcowy to nawet ok. 1500 zł.

szef_ff - Czw 01 Maj, 2008

hubertgontarz napisał/a:


Podliczając cały nowy układ hamulcowy to nawet ok. 1500 zł.


To pół mojego GSa......

Chyba zdecyduje sie na używke i wymienie tarcze i klocki. Przewody zostawię. Może płyn wymienię bo mam już zakupiony.

Sc0uT - Czw 01 Maj, 2008

Jak juz płyn będziesz wymieniać, to na DOT 5.1 !
_Malin_ - Czw 01 Maj, 2008

W moim gs tarcz z przodu jest troche luzna na nitach, przy hamowaniu nic nie czuć ale chyba tak nie powinno być?? Co z tym mogę zrobić??
Plaster - Czw 01 Maj, 2008

_Malin_ napisał/a:
W moim gs tarcz z przodu jest troche luzna na nitach, przy hamowaniu nic nie czuć ale chyba tak nie powinno być?? Co z tym mogę zrobić??
moze masz tarcze tzw. plywajaca bo ja w poprzednim sezonie kupilem nowa tarcze EBC i w porownaniu do starej(moto z 95roku) stwierdzilem ze ''tez mi cos sie rusza'' okazalo sie ze to jest wlasnie tzw. tarcza plywajaca :oops:
Breżniew - Czw 01 Maj, 2008

_Malin_ napisał/a:
W moim gs tarcz z przodu jest troche luzna na nitach, przy hamowaniu nic nie czuć ale chyba tak nie powinno być?? Co z tym mogę zrobić??


W GS-ach jest tarcza pływająca. ma ona mozliwosc przesuwania sie na boki(luz osiowy kasowany przez sprężynki płaskie) by lepiej współpracować z zaciskiem(tez pływającym) i klockami. nie powinno byc natomiast luzu promieniowego. tarcza z takim luzem promieniowym dzwoni na wybojach i grzechocze. W takim wypadku tylko wymiana ratuje.

_Malin_ - Pią 02 Maj, 2008

uff. To rozwaiło moje obawy:) 400pln na tarcz mi sie nie usmiechało.
Yarccom - Nie 04 Maj, 2008

Sc0uT napisał/a:
Jak juz płyn będziesz wymieniać, to na DOT 5.1 !


a po co taki ??
DOT 4 w zupełności wystarczy

Sc0uT - Nie 04 Maj, 2008

Lepszy od DOT'a 4 pod wzgledem twardosci klamki, jak i temperatury wrzenia.
Yarccom - Nie 04 Maj, 2008

to ja wiem 8)
moje pytanie ... ale po co ....

moze jestes jednym z zawodników z Poznania co na torze szaleją .... ?
im to saie przyda ;)

Sc0uT - Nie 04 Maj, 2008

Nie, ale czasami dosc ostro pomykam ;))
Roki - Sro 24 Cze, 2009

Żeby nie zakładać nowego tematu podłączę się tutaj.
Od jakiegoś czasu podczas hamowania mi piszczą hamulce. Jest to mój pierwszy motocykl i nie jestem zbytnio obeznany co i jak. Z czym to może być związane. Może klocki już zjechane? Byłbym wdzięczny za jakieś sugestie.

Leon84 - Sro 24 Cze, 2009

Sprawdź czy jest jeszcze okładzina na klockach. W tylnym zacisku wystarczy zdjąć klapkę i zerknąc ile klocka jeszcze zostało. W przednim też da się sprawdzić bez odkręcania zacisku.

Jeśli klocki jeszcze są a hamulec piszczy to oznacza,że zacisk jest zabrudzony i zapieczony.
Należy go wtedy dokładnie przeczyścić - razem z tłoczkami.
Może być i tak,że masz piszczące klocki - co się czasami przytrafi ;)

Roki - Sro 24 Cze, 2009

Leon84 napisał/a:
Sprawdź czy jest jeszcze okładzina na klockach. W tylnym zacisku wystarczy zdjąć klapkę i zerknąc ile klocka jeszcze zostało. W przednim też da się sprawdzić bez odkręcania zacisku.

Jeśli klocki jeszcze są a hamulec piszczy to oznacza,że zacisk jest zabrudzony i zapieczony.
Należy go wtedy dokładnie przeczyścić - razem z tłoczkami.
Może być i tak,że masz piszczące klocki - co się czasami przytrafi ;)

Dzięki za info będę musiał się im przyjrzeć :) A jeśli chodzi o piszczące klocki tak dla piszczenia, to chyba moich do nich raczej zaliczyć nie można, bo wcześniej nie piszczały, a zrobiłem na nich 1000km od zakupu. Chyba, że piszczą ze starości, albo tęsknią za poprzednim właścicielem :P

Jeszcze jedno takie głupie pytanie ;) Klocki zużyte to takie całkowicie starte, czy mają one jakieś swoje "minimum"?

Leon84 - Sro 24 Cze, 2009

Jak zostało z miloimetr/dwa okładziny to już powinienneś stać w kolejce po klocki ;)
Nie wolno dojechac do końca bo grozi to zniszczeniem tarczy.

Yarccom - Czw 25 Cze, 2009

przecirez mają tez rowek
jezeli juz go nie masz klocki do wymiany

Leon84 - Czw 25 Cze, 2009

Yarccom napisał/a:
przecirez mają tez rowek

Moje nie mają :)

st3fan - Czw 25 Cze, 2009

Moje też nie. ;)
Otyniak - Czw 25 Cze, 2009

Jak się dobrze orientuję to jest kilka rodzajów klocków ham:
1) klocki co mają rowek (jak go nie widać to są do wymiany)
2) są też takie co mają jakby 2 warstwy okładziny (tzn. z boku jest taki mały ząb, mniej-więcej 1/3 grubości klocka - i to jest bezpieczna grubość do której mogą być używane
3) poprzednio miałem zamontowane takie klocki z metalowymi wypustkami obok okładzin (po zdjęciu stwierdziłem wytarte krechy na jednym klocku) - takie klocki są do wymiany, jak dojdą do poziomu wypustki. Nie jestem pewien, czy klocki miały dodatkowo jakiś rowek czy uskok - jak zmieniałem to już nic takiego nie było :)
Aha - i to ten "wypustek" piszczy ocierając o tarczę i ją oczywiście piłuje...

Beryl - Czw 25 Cze, 2009

To piszczenie może być jeszcze spowodowane przegrzaniem klocków, jeśli ostatnim czasem bardzo ostro hamowałeś i wierzchnia warstwa klocka jest przypalona. Powinno to ustąpić po jakimś czasie jak sie usunie ta warstwa lub możesz usunąć ja szlifując delikatnie papierem ściernym.
pubuss - Czw 25 Cze, 2009

Leon84 napisał/a:
Jak zostało z miloimetr/dwa okładziny to już powinienneś stać w kolejce po klocki ;)
Nie wolno dojechac do końca bo grozi to zniszczeniem tarczy.


jestesmy ja i moja tarcza zywymi przykladami zbyt późnej zmiany klocków. Tarcze mam do wymiany. Działac działa, ale, wielkosc luzów, ma się tę świadomość że nie jest tak jak być powinno. Przy hamowaniu bzyczy (doslownie) i przy gwaltownym wcisnieciu klamki, a przede wszystkim przy odpuszczeniu po gwaltownym i mocnym hamowaniu, slychac stuk.

Zmieniajce klocki zanim sie skoncza!! ;)

kr28is - Nie 13 Wrz, 2009
Temat postu: Tarcze KEITO co to takiego?????
Mam pytanko, czy ktoś miał jakieś doświadczenie z tymi tarczami w swojej GS-ce??
Na temat producenta mało jest informacji a mam dojście do BAAAARDZO tanich tarcz tego producenta :hyhy: :hyhy:
Poradżcie czy warto :niepewny: :niepewny: :looka:

Brosik - Pon 14 Wrz, 2009

Jak tanich jeśli można wiedzieć ? :)
Podkopnik - Pon 14 Wrz, 2009

Na allegro widzialem tarcze na przod po ok 100 zl oczywiscie uzywane od Gs-ów. Jezeli was interesuja.

http://www.allegro.pl/ite...1991_tanio.html

http://www.allegro.pl/ite...rcz_tarcza.html

kr28is - Pon 14 Wrz, 2009

Cena tej tarczy to 270 złotych z wysyłką!!
piotrek.g - Sob 26 Wrz, 2009

Dzisiaj wymienilem przednia tarcze hamulcowa ECB i klocki hamulcowe oraz plyn hamulcowy. Ale oczywiscie pojawil sie klopot ukrecila sie jedna ze srub mocujacych tarcze w feldze, za duzo dali kleju wiazacego, przesadzili:) Ale jakos wybrnalem z tej sytuacji, jakos sie przewiercilem prze srube i gwintu i tak juz sie nie uratowalo. Ale znalazlem dluzsza srube, ktora wkrecilem do gwintu z drugiej strony i dorobilem tulejke trzymajaca tarcze w feldze, mysle ze wszystko bedzie wporzadku. Mysle, ze tarcza nie powinna sie odkrecic, ze bedzie wszystko ok.
Brosik - Wto 27 Paź, 2009

Jaki inny model Suzuki posiada taką samą tylną tarczę hamulcową jak GS ?
Kuraś - Wto 27 Paź, 2009

stary bandit, jajko?
Brosik - Czw 29 Paź, 2009

100% pewność ? rozszerzyła by mi ta wiadomość poszukiwania :)
tmi - Czw 29 Paź, 2009

Są różne klocki, jedne gładkie, inne mają rowek, czemu w tych, które mają rowek, który się skończy to znaczy, że trzeba je już wymienić? wtedy ile mm zostaje tego klocka bez rowka?

To jest chyba raczej takie umowne przez producenta, a praktycznie nic nie znaczy, bo wydaje mi się, że klocki można użytkować do momentu, aż nie zostaną doszczętnie zdarte. Po prostu chodzi o to aby nie dopuścić do kontaktu tarczy hamulcowej z klockiem hamulcowym bez okładziny, nawet częściowej bo klocki nie ścierają się równo, tylko z jednej strony bardziej i tutaj trzeba to kontrolować bo wystarczy, że z tej jednej strony braknie okładziny, a z drugiej jeszcze troszkę będzie, a tarcza tego nie wytrzyma.

Ja z jednej strony jednego klocka (akurat teraz nie wiem czy tego po wewn. czy zewn. stronie przedniej tarczy) miałem 0.8 mm, a z drugiej 0.3 mm, to już faktycznie mało

Podkopnik - Czw 29 Paź, 2009

Tak samo jak z oponami. masz ogranicznik do ktorego powinno sie jezdzic a i tak większosć jezdzi az oponka zrobi sie całkiem łysa na srodku.
pili5 - Pią 30 Paź, 2009

Wymieniłem ostatnio klocki hamulcowe bo już piszczały, teraz zrobiłem już koło 300km i słysze że coś znów powoli zaczyna piszczeć....:( da się coś z tym zrobić??

P.S tylnia tarcza nie jest w najlepszym stanie

Irek - Sob 31 Paź, 2009

A czy ci gorzej przez to piszczenie hamuje? NIE. To zostaw to w spokoju i ciesz się zyciem..
Brosik - Sob 31 Paź, 2009

Też mi piszczy i to poprostu olałem, więcej się hamuje przodem więc nie widzę problemu ;)
nefliqs - Nie 22 Lis, 2009

Czy ktoś jest w stanie mi powiedzieć na ile, czy w ogóle pogarsza się siła hamowania, gdy tarcza ma, powiedzmy, wyczuwalne rowki. Przyjmijmy, że grubość tarczy w najcieńszym miejscu mieści się w limicie. Chodzi mi docelowo o to czy ma sens wyrównanie powierzchni tarczy na np. tokarce?
Aha, i w cenniku jednego z serwisów moto w Poznaniu znalazłem usługe regeneracja tarczy. Czy to właśnie o to chodzi.

Irek - Pon 23 Lis, 2009

Raczej nie radziłbym robić takich rzeczy, znaczy regenerować części hamulcowych..
Oszczędność pewnie nie wielka a tarcza szybciej się zużyje.
Co do tych nierówności to daj sobie spokój, poczekaj aż skończy Ci się tarcza i kup nową. Wyrównanie nic Ci nie da.

onufry - Pon 23 Lis, 2009

nie słuchaj bredni typu bezpieczeństwo itd. :] wyrównanie tarczy to normalna rzecz :) po prostu tańszy sposób na dalszą eksploatacje części :) zamiast bulić np +/- 200zł na 2 lata bulisz jakieś 30zł a po tych 4 latach już musisz niestety kupić nową, to czy tarcza zdarta wpływa jedynie na szybkość zużywania hamulców, a rysy powstają od tego, że klocki tylne zdzierają się, aż do samej blachy, mogę dać rękę sobie uciąć że 80% ludzi z forum ma takie z tyłu :] Raz na oględzinach był u mnie koleś co wspomniał że ile oglądał GS-ów tyle było pozdzieranych tylnych tarcz, a tak

btw. czasem lepiej poszukać jakiegoś prywaciarza z tokarką, lub dać komuś flaszkę i tarcze :] tylko komuś co zna się na tokarce na pewno taniej ci to zrobi.

Yarccom - Pon 23 Lis, 2009

:zdziwko:

co

tzn jak wyrównasz rant i tarcza bedzie miała minimalną grubośc to mozesz dalej ja używac jak nowa :niepewny:

onufry - Pon 23 Lis, 2009

... mówię o wyrównywaniu dziur, które się robią od hamowania blachami. nie powiedziałem, że nowe powiedziałem tylko, że można dalej używać.
nefliqs - Wto 24 Lis, 2009

Akurat chodzi mi o tarcze z przodu. Tył jest ok z tego co pamiętam.

Yarccom napisał/a:
:zdziwko:
tzn jak wyrównasz rant i tarcza bedzie miała minimalną grubośc to mozesz dalej ja używac jak nowa :niepewny:


...nie minimalna. Już dokładnie nie pamiętam jakie wyniki pomiaru uzyskałem, a moto teraz zzimowane, chodziło mi o wyrównanie tarczy, na równo powyżej minimalnej wartości 4,0 [mm].

A w takim razie jeśli bym sprawe zostawił tak jak jest to czy jest jakaś głębokość rant, która dyskwalifikuje tarcze do dalszego użytku (nie chodzi mi tu o próg 4 [mm]).

Aha, tokarke mam i człowieka też mam.

Breżniew - Wto 24 Lis, 2009

Materiał z jakiego wykonano tarcze jest bardzo trudny do obróbki na tokarce. Jesli sie na to zdecydujesz, to tarcza moze miec bicie co objawia sie blokowaniem hamulca. Nie polecam tego.
pili5 - Wto 24 Lis, 2009

Breżniew,
A co myślisz nad wyrównaniem tarczy na frezarce??

onufry - Wto 24 Lis, 2009

eee gadanie :] jak tokarz nie wie na czym robi i co robi to racja że będzie źle, a co do przednich to tak odradzam :]
kysa275 - Wto 24 Lis, 2009

Frezarka odpada bo tarcza musi być obrobiona z oby dwóch stron za jednym mocowaniem, czyli tylko tokarka zostaje.
Breżniew - Wto 24 Lis, 2009

Tarcza jest tak twarda, ze pod naciskiem noża tokarskiego sie odkształca - wichruje. Powoduje to niemożność zachowania jednakowego wymiaru oraz bicie. Widziałem już efekt takiej naprawy. jednym słowem porażka.
Już chyba lepszym rozwiązaniem by było szlifowanie całej powierzchni na szlifierce do płaszczyzn.

pili5 - Sob 06 Mar, 2010

Witam
Szukałem i nie mogłem znaleść konkretnie przy jakiej grubosci tarcza hamulcowa kwalifikuje się do wymiany.
Wiem tylko że przednia przy grubosci 4mm a tylnia??

Pozdrawiam
Maciek

nefliqs - Sob 06 Mar, 2010

Tarcza przednia -> zalecane 4,3 -4,7 mm -> wymiana 4,0 mm
Tarcza tył -> zalecane 5,8 - 6,2 mm ->wymiana 5,5 mm

Stary wszytko w serwisówce Haynes :)

pili5 - Sob 06 Mar, 2010

nefliqs,
Bóg zapłać :)

MIG - Sro 07 Kwi, 2010

nie zalamujcie sie :P u mnie z przodu juz jest chips a jeszcze jezdzi ;)
mierzone nie suwmiarka a grubosciomierzem czyli porzadnie ;)
(http://www.sklep.mikran.pl/id478/Grubosciomerz-do-metalu polecam 15 zl a moze sie przydac )

i grubość przedniej tarczy to 3.25mm....

hubertgontarz - Sro 07 Kwi, 2010

chcecie się zabić czy szkoda wam kilku stów? I się jeszcze tym chwalić że ma się tarczę cienką jak "chips".
I jeszcze napiszcie że macie 30-40 tys. km przebiegu.

MIG - Sro 07 Kwi, 2010

tak sobie zartuje :) ale musze wymienic tarcze :)
a co ma przebieg do tego ? :)

huh - Czw 08 Kwi, 2010

we wszystkich rocznikach GS tarzce sa takie same? bo jesli tak to bede mial szerszy zakres szukania nowej:)
Yarccom - Czw 08 Kwi, 2010

MIG napisał/a:
a co ma przebieg do tego


a jak myślisz robi sie cieńsza co rok sama z siebie :]

marek75 - Sro 16 Cze, 2010

Moja GS 500 z 99r. jest serwisowana od nowości, mam nawinięte 47tkm, stan tarcz: przód 4,2 mm tył 4,9-5 mm, wymieniłem klocki, wyrównałem tarczę tylną gdyż miała rowki. Jeżdżę spokojnie, raczej za miastem, rocznie ok. 4 tkm. Jak sądzicie ile mogę jeszcze pojeździć zanim kupię nowe. Wiem jaki jest limit. Interesuje mnie odp. osób które użytkowały sprzęt z takim lub gorszym stanem tarcz.
tmi - Sro 16 Cze, 2010

Jeśli chodzi o przód to sam wiesz ile Ci zostało, co do tyłu to jakoś nie widze konkretnego uzasadnienia wymiany takiej tarczy nawet jeśli jest poniżej limitu, oczywiście w granicach rozsądku

Wszystko zależy ile się jeździ i jak.

godzio - Pią 18 Cze, 2010

Witam,

mam takie pytanie, głupie.
ostatnio jak skręcam, głównie w lewo, słyszę jakiś szum, czy może to być jakieś ocieranie tarczy o klocki? czy raczej coś z łożyskiem,
BTW czy wymiana łożysk to duży problem i wydatek?

pzdr
b


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group